piątek, 25 marca 2016

Wielkanoc



   Wiosnę mamy już od kilka dni. Wczoraj przynajmniej była śliczna pogoda - słońce i błękitne niebo. Dzisiejszy dzień, był pełen zadumy, refleksji i przemyśleń. Taki przynajmniej powinien był być. Ja jutro jedynie prześlę zdjęcia na empikfoto. (Zaczynam przygodę z Project Life). Kiedy już się z tym uporam - wyłączam telefon, laptop - telewizor. Chcę się skupić na priorytetach - na tym co jest teraz najważniejsze. Wam polecam zrobić to samo w miarę możliwości. Spędzajcie jak najwięcej czasu z rodziną - świętujcie i wypoczywajcie! Wesołych Świąt Wielkanocnych - przeżytych jak najlepiej!



czwartek, 17 marca 2016

Dlaczego warto jeździć na łyżwach?


Ostatnio pogoda mnie zadziwia. Wczoraj przez cały dzień było słonecznie i ciepło, a temperatura powietrza przekraczała dziesięć stopni. Dzisiaj rano widok drogą do szkoły był zadziwiająco zimowy i mroźny - istna kraina lodu. Ale to oczywiście tylko rano; po południu śnieg topniał i na chodniku zamiast puchu znajdował się rozmokły śnieg - 'klapa'.


Cieszę się, że jeszcze na moment możemy się cieszyć zimą - lodowiska tylko czekają na wypełnienie. Trzeba do ostaniej chwili wykorzystać sezon zimowy wraz z tym sportem. Jeszcze kilkanaście dni do końca (przynajmniej większość lodowisk). Czasem dobrze spróbować czegoś nowego. Warto poświęcić choćby tą jedną godzinę tygodniowo na chwilę ruchu - zamiast na przykuwać uwagę na setny post na facebooku czy kolejne zdjęcie koleżanki z instagrama.

1. W ostatnim czasie powstało wiele różnego szkółek łyżwiarskich - można się zapisać na dany termin (najczęściej w ferie zimowe) i po prostu na nie chodzić.. i jeździć! Dobra, początki nie są 
łatwe, ale na początku wszystko jest trudne. Od początku do końca każdą nową czynność trzeba 
przyswoić i pewnych kroków trzeba się nauczyć. Na tego typu szkółce do dyspozycji są trenerzy, którzy prócz ćwiczeń nauczą jak jeździć. Jest to świetna opcja, tym bardziej iż na zwykłej turze jest dużo osób i za dużo nie da się nauczyć.

2. Zimą, chyba nikomu jakoś szczególnie nie chce się ćwiczyć w domu - lenistwo bierze górę i po prostu nie chce nam się. Jest to świetna forma aktywności fizycznej zimą. Dodatkowo - sezon łyżwiarski trwa od połowy listopada do końca marca; jest to długi okres czasu i można szlifować swoje umiejętności.


3.  Za każdym razem kiedy jestem na łyżwach stwierdzam, że czas leci mi zawsze za szybko! Minuty w ogóle się nie liczą - tylko łyżwy i lód i przebieranie nogami. Jest to świetna rozrywka. Cały czas spędzony na lodowisku mija w rekordowym tempie cały czas spiesząc i spiesząc. Spróbujcie! To na prawdę istny zabijacz czas i pożeracz nudy.

4. Myślę, że Ci którzy wcześniej nie byli zainteresowani jazdą na łyżwach teraz są chociaż w jakimś stopniu zaciekawieni. Kolejne udowodnienie, że to wspaniałe zajęcie - spędzanie czasu z rodziną lub z przyjaciółmi. Możecie rozmawiać, śmiać się i przede wszystkim (powoli zaczynam się powtarzać) jeździć! Powinniście spróbować.

Ja jestem po prostu zauroczona! Jeśli nie teraz, to może w przyszłym sezonie? Wiem, że post został opublikowany zbyt późno, ale właśnie teraz (jeżeli lodowiska u Was są nadal czynne - a powinny do końca marca, jeśli temperatura nie przewyższa piętnastu stopni celcjusza). Zostały niecałe dwa tygodnie, które trzeba wykorzystać maksymalnie! Co prawda, ostatki śniegu gdzie nie gdzie jeszcze są, ale oznaki zimy już kompletnie wyciekają, a wiosna jest już tuż tuż. Więc tak się z Wami żegnam i do następnego. :)






niedziela, 6 marca 2016



 Nowy miesiąc - zima się kończy; pożegnamy ją już za dwa tygodnie. Ostatnio czas leci niebłagalnie szybko. Na łyżwy będę się teraz wybierałam coraz częściej, bo niestety; z końcem marca skończy się także okres jeżdżenia na łyżwach. Bardzo polubiłam ten sport - oprócz ruchu wnosi do naszego życia garść radości i dobrej zabawy!
  Ale dzisiejszy post nie będzie temu poświęcony. A mianowicie - o zmianach, które chciałabym wprowadzić na blogu. Ponieważ ostatnio posty dodawane są przeze mnie rzadko - treść nie zawsze do końca dopracowana... Wraz z nowym miesiącem - marcem parę rzeczy ulegnie tak jak wcześniej wspominałam rewolucji:

- częstsze posty

- zmiana wyglądu bloga

- więcej postów tematycznych/poradnikowych/o codziennym życiu

- do końca przemyślane i dopracowane






   Jeśli znacie kogoś kto by umiał zrobić wygląd bloga, to proszę o kontakt mailowy (gm.cebulska@gmail.com) lub napisać pod, którymś zdjęciem z instagrama (@gabrielacebulska) lub po prostu pod tym postem. Z gór dziękuję i do następnego posta.
 

piątek, 19 lutego 2016

W jaki sposób nie popaść w rutynę?


  W ciągu codziennego pędu, biegu, pośpiechu, nie zauważamy wielu rzeczy, które mogłyby urozmaicić nasze życie codzienne... Czasem trzeba na prawdę mało, żeby było lepiej. Chwila zatrzymania. Zmienianie niektórych nawyków czy też pozbywanie się stereotypowych czynności z naszej codzienności to krok do sukcesu.

  - Spacery czy też powrót ze szkoły/pracy/sklepu czy innej instytucji (np. pieszo zamiast samochodem/autobusem jeśli odległość nie jest aż taka duża) inną trasą jest moim zdaniem bardzo prostym i banalnym, ale urozmaicającym pomysłem! Nawet jeśli zajmie nam to więcej czasu, to ta czynność nie będzie taka jak na co dzień.

   - Wypisanie na kartce kilku rzeczy, których nigdy się nie robiło, a w najbliższym czasie; dążenie do wypełnienia podanych propozycji przez siebie. Lot balonem na sto metrów, wyjazd w góry czy dodatkowe zajęcia z tańca lub nauka nowego języka.

   - Poszukiwanie nowej pasji. Może coś z zajęć kreatywnie-artystycznych? Prócz rysowania można spróbować własnych sił w wyszywaniu, fotografii, pisaniu, tworzeniu nowych rzeczy, czy tworzenia artystycznych albumów. Mowa tu o Project Life - czyli dokumentowaniu codzienności w ciekawy sposób. W podanym przeze mnie linku jest cały zbiór inspiracji, jak wykonać, sposoby oraz pomysły na blogu prowadzonym z wielką pasją!



   - Starać się doceniać każdy miesiąc, dzień, godzinę, a nawet minutę. Sprawiać by każda jednostka czasu była wyjątkowa i jednakowo dla nas cenna. By dopełniać różnymi drobnostkami czas. Aby nie mówić, nudziłam się czy nudziłem się. Szukać rozwiązań - ciekawych, które uzupełnią nasz czas wolny. Moich kilka inspiracji/pomysłów zamieściłam w ostatnim poście.

   - Podziwiać małe rzeczy, drobiazgi, detale, szczegóły. Nie ma tu mowy o roszczeniowym postrzeganiu rzeczywistości. Włożenie kwiatów do wazonu (nawet kupieniu ich przez samych siebie), pójście do kina/teatru czy wypicie gorącej czekolady.

  - Nie przejmować się błahostkami - problemami małego kalibru, które nie potrzebują rozgłosu czy zdenerwowania się. Czasem zajmujemy się rzeczami, które nie są zbyt ważne, a czasem nawet nie potrzebnie z ich powodu wpadamy w złość. Całkiem bezmyślnie, przemyślenie tego typu rzeczy jest czymś dobrym oraz budującym.



czwartek, 11 lutego 2016

Jak podczas zimy efektywnie spędzić czas wolny?


  Zwłaszcza zimą spędzamy w domu długie godziny. Prócz codziennych czynności podczas dnia mamy chwile wytchnienia, które niekoniecznie spędzamy w odpowiedni sposób. W czasie nudy sięgamy po telefon - a w nim przeglądamy portale społecznościowe, tysiące zdjęć, opisów, niezbyt mądrych treści. Przesiadujemy nad tym dłuższą chwilę. Ten czas poświęcony na tego typu mało kreatywne rzeczy możemy wykorzystać w nieco inny sposób.

 - Może dobrym pomysłem będzie spacer. Nie mówię tu o pogodzie osiągającej kilku lub kilkunastu minusową temperaturę, ale kiedy jest cieplej (co ostatnio często się zdarza), możemy spożytkować to jako dniową dawkę aktywności fizycznej. Być może pójście pieszo kilka przystanków zamiast autobusem? Poprawi to nasze samopoczucie, a dodatkowo szybszy krok poprawi kondycję.

 - Ciekawym pomysłem jest także, wzięcie ze sobą książki do szkoły czy pracy. Nawyk w wolnej chwili czytania książek może poskutkować polubieniem książek dla tych, którzy za tą czynnością nie przepadają. Teraz w bibliotekach można znaleźć wiele ciekawych pozycji, niekoniecznie trzeba coś kupować. Dzięki książkom nie tylko tworzy się lepszy zasób słownictwa, wiele nowych rzeczy można się dowiedzieć, a przede wszystkim można się przenieść w inny świat - i przeżyć samemu różne sytuacje i historie na własnej kanapie, w zacisznym kącie naszego domu.

 - Kolejnym moim pomysłem jest coś co sprawia, że życie staje się piękniejsze - pasja. To ona wyróżnia nas z tłumu. Pewnie każdy z nas zna daną czynność jaką lubi robić. Często - można nawet nie wiedzieć o swojej zdolności czy też swoim talencie. Wystarczy trochę pomyśleć co lubi się robić - rysować, malować, coś pisać, tworzyć, uprawiać jakieś sporty, dekorować... Świetnym ''zabójcą'' nudy są kolorowanki - nawet dla dorosłych. Lub różnego typu łączenie kropek, które odpręża - oczywiście trzeba samemu sprawdzić. Każdy preferuje co innego.

 - Co do zimy i aktywności fizycznej; czyli wszelakiego typu sporty zimowe, narty, sanki, snowboard, jazda na łyżwach, na jabłuszku. W ostatnim czasie powstało dużo tego typu miejsc, liczne lodowiska, zjazdy, stoki narciarskie. Wykorzystać trzeba też liczne górki czy wzniesienia wokół nas. Czasem wystarczy się tylko rozglądnąć. Z wypożyczaniem sprzętu też nie ma większych problemów. Ja preferuję łyżwy - rewelacja! Dobrze jest się rozglądnąć za wszelakimi szkółkami (jeśli np. nie umiemy jeździć). Ogólnie chodziłam na takie zajęcia w ferie zimowe (dwa razy pod rząd - dwa lata w sensie) i nauczyłam się. Dodatkowo można wypożyczyć sprzęt itp. Najlepsze jest to, że koszty są tu na prawdę małe.

 -  Kawiarnia, restauracja, park, wymienione wcześniej lodowisko, dom czy też mieszkanie. Jest wiele miejsc, których możemy się spotkać ze swoimi znajomymi czy przyjaciółmi. Porozmawiać, wygadać się, jest tyle tematów do rozmów! Można takie spotkanie połączyć z rekreacją - znowu te łyżwy, razem raźniej i ma się do kogo odezwać. Spędzajmy jak najwięcej czasu z rodziną. Wydaje się to być oczywiste, ale moim zdaniem nie do końca. Interesującym pomysłem jest wspólna gra planszowa, w kości czy w karty - fajna zabawa gwarantowana!


sobota, 23 stycznia 2016

Sposoby na udany rok


Chociaż nowy rok rozpoczął się już dwadzieścia trzy dni temu, ale jeszcze mamy styczeń, czyli pierwszy miesiąc w tym roku. Jak na razie, jest na prawdę dobrze. Nawet bardzo dobrze. Ja pierwszy semestr już skończyłam i powiem szczerze, że może w stu procentach nie jestem zadowolona z siebie, ale takie mocne siedemdziesiąt. W teraźniejszym półroczu, dam z siebie wszystko by mieć piątkę z rysunku i malarstwa (dla niewtajemniczonych chodzę do plastycznej szkoły).
Ale to nie spełnianie postanowień jest najważniejsze, czy też świetne oceny, super kontakt z rówieśnikami, najlepsze ubrania czy artykuły elektroniczne. Dzisiaj przedstawię Wam kilka moich propozycji - jak sprawić by Ten Rok - był wyjątkowy, najlepszy i niezapomniany!



Bądźmy milsi

Może się wydawać, że piszę zbyt banalnie. Ale czasem najbanalniejsze rzeczy mogą zmienić stosunek innych osób do nas na lepszy. Czasem miłe słówko, wypowiedziane przez nas do drugiej osoby, pochwała, komplement - czasem właśnie takie drobiazgi tworzą uśmiech na twarzy. Lub wdrożyć w życie zasadę ''uśmiech za uśmiech''. Powiedzenie ''dzień dobry'' do nieznanej nam starszej osoby rano lub powiedzenie ''dobrego dnia'' - właścicielce sklepu, która wyszła, by odśnieżyć próg. Mijamy ją codziennie, w drodze do szkoły, nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie!



Akceptujmy siebie jak i innych
Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny. Każdy jest na swój sposób wyjątkowy. Jeśli chcemy żeby inni nas akceptowali, takimi jacy jesteśmy - to sami akceptujmy ''inność'' reszty ludzi. Czasem warto się zastanowić nad tym, że każdy zasługuję na szczęście. 



Sprawiajmy, aby każdy dzień był godny pamiętania
W czasie nudy niekoniecznie przeglądajmy facebook'a, instagram'a czy innych portali społecznościowych. Twórzmy coś kreatywnego. Może pora na spróbowanie czegoś nowego? Spisanie na kartce kilku rzeczy, których nigdy jeszcze nie robiliśmy, np. lot balonem czy chociażby jazda autobusem przed siebie? Nowe hobby, rozpoczęcie uprawiania jakiegoś sportu, czytanie większej ilości książek? Niekoniecznie siedźmy przed ekranem laptopa czy telewizora... Więcej spacerów (jeśli mróz nie osiąga dziesięciu stopni celcjusza..), basen? Jest wiele sposobów aby się nie nudzić. Trzeba tylko chcieć!



Spędzajmy więcej czasu z bliskimi i przyjaciółmi
Zamiast siedzieć samemu w pokoju i robić coś pozbawionego sensu spędźmy ten czas z rodziną/przyjaciółmi. Świetnym pomysłem jest się odłączyć od telefonu/komputera/laptopa. Luźna rozmowa, gra planszowa, dyskusja czy po prostu bycie razem będzie dużo lepszym rozwiązaniem!



Spełnianie postanowień noworocznych - nie jest najważniejsze
To też ma jakiś poziom ważności. Ale czasami, skupiamy się tylko na jednym zapominając o reszcie, lub później i tak - nic nie wypełniając. Świetnym pomysłem jest oparcie się o jedno słowo w danym roku (tzw. One Little Word), które będzie przez 365/366 dni dla nas drogowskazem - do czego dążymy, co chcemy polepszyć. Ja w tym roku wybrałam słowo ''zadowolenie'' - z siebie, bliskich, z ludzi wokół. Myślę, że będzie to dla mnie budujące.




Wracam do systematycznego pisania.
Mam nadzieję, że moje pomysły się Wam przydadzą.

Macie jakieś swoje pomysły na polepszenie tego roku? Jeśli tak - to swoje propozycje wypisujcie w komentarzach! Koniecznie!










czwartek, 31 grudnia 2015

Nowy lepszy Rok!


  Myślę, że ten rok był udany. Podjęłam kilka dobrych decyzji, które stworzyły nowy etap w moim życiu. Stałam się bardziej pewna siebie. Przeczytałam 36 książek i chociaż chciałam osiągnąć lepszy wynik, sądzę iż i tak jest dobry. Mam nadzieję, że Nowy będzie jeszcze lepszy, że nie popadnę w rutynę oraz, że kilka moich postanowień się spełni. Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku, by był dla Was fantastyczny! Jeśli macie jakieś postanowienia, napiszcie (trzy) w komentarzu. Lepiej mniej, a je wykonać!


Moje postanowienia:

1. Pogłębiać swoją pewność siebie.

2. Zmienić swój tryb życia na lepszy i zdrowszy (+ćwiczenia).

3. Przeczytać 52 książki w 2016 roku